Mam to szczęście, że mam jeszcze dwóch pradziadków. Cieszę się, że mogłam ich poznać!
Poznanie cioci Krysi zwanej Kristi (córki jednego z moich pradziadków) też było niesamowite :) Ciocia nie ma własnych dzieci i zajmowanie się dziećmi jest nie lada wyzwaniem dla niej, ale świetnie sobie ze mną poradziła – włos mi z glowy nie spadł :)


